Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ljubačevo

Życzenie rzucone na wiatr: Bałkański szlak do Grecji na motocyklu. Część 2

Obraz
     Obudziliśmy się jeszcze przed budzikiem i razem wyszliśmy do pobliskiego sklepu na zakupy. Poranna Banja Luka powitała nas rześkim powietrzem i niezbyt imponującymi widokami przesłoniętymi szarymi chmurami. Droga, którą wczoraj wjeżdżaliśmy na wzgórze, po wieczornych i nocnych opadach stała się zdradliwie śliska – do tego stopnia, że buty kilkukrotnie rozjechały się nam na mazi naniesionej z pobliskiej budowy. Idąc, uważnie obserwowałem nawierzchnię w poszukiwaniu najlepszego toru jazdy, uspokajając Ulę, że motocyklowa opona trzyma się drogi znacznie lepiej niż podeszwy butów, więc będzie dobrze. Sam jednak miałem cichą nadzieję, że się nie mylę. Do osiedlowego marketu dotarliśmy jednak bez spektakularnego upadku. W sklepie poszukiwaliśmy miejscowych specjałów na szybkie śniadanie. W tego typu podróży, kiedy nie można liczyć na to, że nadmiar jedzenia dotrwa do jutra, kluczowe jest skupienie się wyłącznie na najbliższym posiłku. Zakup masła, wędlin, nabiału czy warzy...